Pozostaw nam swoje dane. Skontaktujemy się z Tobą
Proszę o telefon w godzinach:
Wyślij
Nasze sprawy

Wypadek podczas cięcia słomy – wypadek w rolnictwie

Podczas przygotowywania „sieczki” czyli karmy dla koni sporządzanej z belek słomy, doszło do wypadku, w wyniku którego 30-letni mężczyzna stracił 3 palce lewej ręki. Powodem wypadku był pośpiech brata poszkodowanego, który swoim brakiem rozwagi doprowadził do powstania wypadku. Dzięki profesjonalnie przygotowanemu roszczeniu odszkodowawczemu przez prawników Mediatora, udało się uzyskać 12,8 tysięcy złotych odszkodowania z polisy sprawcy wypadku.

Pan Janek pomagał bratu w przygotowywaniu sieczki dla koni. Obaj mężczyźni wykonywali tę pracę nie po raz pierwszy. W tym, jak i wielu innych wypadkach za spowodowaną szkodę, spory wkład miał rutyna i pośpiech, który nie powinna mieć miejsca w obcowaniu z niebezpiecznymi maszynami. Mężczyźni podzielili się pracą w ten sposób, że brat pana Janka donosił belki, a ten wkładał je do sieczkarni i czuwał nad prawidłowym procesem cięcia słomy. W pewnym momencie brat mężczyzny niechcący popchnął go w kierunku maszyny. Pan Janek poprosił brata o rozwagę. Ten jednak chciał jak najszybciej skończyć tą pracę, ponieważ na miejscu czekały go jeszcze inne zajęcia. Brat donosił w pośpiechu kolejne belki słomy i w pewnym momencie rzucił pośpiesznie belkę na stół, mając zamiar zająć się czymś innym. Rzucona belka popchnęła pana Janka w kierunku elementów roboczych sieczkarni. Mężczyzna upadł na maszynę a jego lewa ręka znalazła się przy pracującej kosie. Pan Janek doznał bardzo poważnych urazów ręki – kosa nadcięła mu 3 palce oraz przecięła śródręcze.

Brat mężczyzny podbiegł do krzyczącego brata i zrobił mu prowizoryczny opatrunek. Wezwał karetkę pogotowia. Pogotowie odwiozło mężczyznę do szpitala i tam dokonano amputacji 3 palców i opracowano dużą ranę szarpaną śródręcza. Pan Janek musiał zostać w szpitalu jeszcze przez kilka dni, do czasu aż rany pooperacyjne się nie podgoją. Został wypisany ze szpitala ze skierowaniem na wizytę kontrolną po kilkunastu dniach.

Pan Janek miał żal do brata o brak rozwagi podczas pracy. Żal był tym większy, że prosił brata aby był uważniejszy i ostrożniejszy. Brat jednak nie posłuchał, zakładając, że nic złego nie może się stać. I bratu poszkodowanego było źle z tym co się stało. Czuł ogromne poczucie winy i bał się, że pan Janek nigdy mu nie wybaczy tego co się stało. Zaproponował bratu, aby ubiegał się odszkodowanie z jego polisy OC. Mężczyzna zdecydował, że skorzysta z usług kancelarii odszkodowawczej. Z doświadczenia rodziny i znajomych doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że wypadki w rolnictwie są trudne do udowodnienia. Mężczyźni wybrali kancelarię Mediator. Prawnicy Mediatora przygotowali roszczenie i wysłali do ubezpieczyciela wraz z pozostałą dokumentacją. Dzięki profesjonalnie przygotowanemu roszczeniu mężczyźnie w pierwszej decyzji przyznano kwotę 16000 złotych, którą pomniejszono o 20% ze względu na przyczynienie się do wypadku przez niezachowanie należytej ostrożności. Zarówno poszkodowany jak i prawnicy uznali, że kwota jest adekwatna do odniesionych obrażeń i krzywd.

RODO. Polityka bezpieczeństwa danych
w Kancelarii Mediator

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.

Akceptuję