Pozostaw nam swoje dane. Skontaktujemy się z Tobą
Proszę o telefon w godzinach:
Wyślij
Nasze sprawy

20 000 tysięcy złotych odszkodowania za niewielki uszczerbek na zdrowiu

W zimowy dzień, mężczyzna, który zawodowo dużo jeździł samochodem, uległ kolizji drogowej. Na miejsce wezwano policję, a karetka pogotowi zabrała poszkodowanego do najbliższego szpitala ratunkowego, gdzie rozpoznano obrażenia powypadkowe. Mężczyzna starał się o odszkodowanie jednak ubezpieczyciel, który uznał winę sprawcy, znacznie zaniżył odszkodowanie.

W szpitalu ratunkowym zrobiono niezbędne badania. W sumie, podczas wypadku mężczyzna doznał urazu kręgosłupa szyjnego, dyskopatii pourazowej, wzmożonego napięcia mięśni przykręgosłupowych, pourazowego zespołu bólowego oraz ogólnych potłuczeń, zadrapań i siniaków. Mężczyzna zaopatrzony w kołnierz ortopedyczny został wypisany do domu, gdzie zgodnie z zaleceniami dużo odpoczywał i zażywał leki przeciwbólowe. Jednak dolegliwości, zamiast powoli ustępować, zaczęły się pogłębiać. Z powodu silnych dolegliwości bólowych mężczyzna ponownie udał się do szpitala, gdzie ortopeda stwierdził bardzo silną tkliwość odcinka szyjnego kręgosłupa oraz wzmożone napięcie mięśni przykręgosłupowych. Dotychczas noszony kołnierz ortopedyczny został zamieniony na kołnierz dwuczęściowy podtrzymujące oraz zalecono stosowanie sznurówki lędźwiowo-krzyżowej. Dalsze leczenie odbywało się w poradni ortopedyczno-neurologicznej gdzie poszkodowany był pod stałą opieką. Korzystał także z zabiegów rehabilitacyjnych, które przynosiły mu jedynie stałą ulgę.

Poszkodowany podjął decyzję o ubieganiu się o odszkodowanie. Nadal pracował zawodowo, jednak jakość jego życia znacznie się zmieniła. Nie mógł jeździć tak długo samochodem jak wcześniej - a przerwy co kilkadziesiąt minut były konieczne. Zespół d. Orzekania o Niepełnosprawności uznał, że mężczyzna zaliczył poszkodowanego do niepełnosprawności w stopniu lekkim. Mężczyzna cały czas musi przyjmować leki przeciwbólowe i rozluźniające.

Po zapoznaniu się z roszczeniem ubezpieczyciel uznał za zasadne przyznanie mężczyźnie 3200 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz 519 złotych tytułem odszkodowania. Towarzystwo ubezpieczeniowe uznało, że dolegliwości występujące u poszkodowanego nie są wyłącznie winą skutków uczestnictwa w wypadku, a problemów zdrowotnych występujących przed zdarzeniem. Sprawa trafiła do sądu. Biegły określił, że uszczerbek na zdrowiu jakiego doznał poszkodowany to 8% (a nie 4% jak stwierdziło wcześniej towarzystwo ubezpieczeń). Zgodnie z prawem, zadośćuczynienie nie może mieć wymiaru symbolicznego, ale też nie powinno prowadzić do wzbogacenia się osoby poszkodowanej. W tej sytuacji sąd uznał za stosowne, przyznanie poszkodowanemu mężczyźnie 16800 złotych co z wcześniejszą decyzją dało łączną kwotę 20000 złotych.

RODO. Polityka bezpieczeństwa danych
w Kancelarii Mediator

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.

Akceptuję